Hasła reklamowe nieruchomości – co przyciąga? Co odrzuca? Jak je tworzyć?

Koniunktura na rynku nieruchomości sprawiała do tej pory, że większość mieszkań prędzej czy później udało się sprzedać. Jednak ci, którym zależy na szybkiej i lukratywnej sprzedaży wiedzą, że zapadające w pamięć hasło reklamowe może tu znacznie pomóc. Na podstawie kilku lat doświadczeń przy ich tworzeniu podpowiadamy, na co postawić by stworzyć wyjętkowe hasła reklamowe nieruchomości, które zwiększą sprzedaż.

Hasła reklamowe w branży nieruchomości – postaw na oryginalność

Twoje miejsce do życia, zielona okolica, tanie mieszkania dla rodzinto wszystko już było. Niestety, tego typu claimy zlewają się w świadomości klientów w jedno. Same zdjęcia osiedli siłą rzeczy też są do siebie dosyć podobne. Pierwsze, czym warto się zająć, to znalezienie wyróżnika, bo to one zapadają w pamięć. Nie musi to być wymyślona na siłę korzyść, ale coś, co przyciągnie wzrok, jak w poniższych przykładach:

  • intrygujące liczby – np. mieszkania 99 m2 za 999 tys. zł
  • naj… – np. najbliżej do morza, najbardziej luksusowe osiedle
  • social proof, czyli społeczny dowód na to, że warto zamieszkać – np. rekomendacja znanego aktora, miejsce w rankingu
  • jeden znaczący wyróżnik reklamowy, który pociągnie za sobą zainteresowanie klientów pozostałymi mieszkaniami – np. mieszkania od 13 m2 powierzchni, penthouse’y z własnym basenem – nawet, jeśli na danym osiedlu znajdą się tylko dwa takie mieszkania czy penthouse’y, to ciekawość kupujących zostanie już rozbudzona.

Slogan, który utkwi w pamięci, jest ważny nie tylko w odniesieniu do samej nieruchomości, ale też:

  • mailingu, który zostanie na pewno otwarty – klikalny tytuł znacznie zwiększa szanse na konwersję.
  • odwiedzin na stronie – według Fit Small Business za odwiedziny na stronach nieruchomości w 57 proc. odpowiadają płatne i organiczne wyniki wyszukiwań. Najbardziej te, które przykuwają uwagę.
  • Zainteresowania reklamą na Facebooku czy Youtubie – wystarczą sekundy, by klient wyłączył reklamę, która go nie zaintrygowała.

Jak widać, dobry slogan reklamowy może znacząco wpłynąć na to, czy klienci zainteresują się osiedlem.

Hasła reklamowe nieruchomości – analza tego, co nie wypaliło

Minęły już czasy, w których wystarczyło wybudować mieszkania, by przyciągnąć klienta. Ostatnie dwie dekady to chyba najbardziej gwałtowny w historii skok w branży deweloperskiej. Mieliśmy okazję poznać (a nawet tworzyć) w tym czasie niejedno hasło reklamowe, więc możemy pokusić się o pierwsze wnioski. Co nie sprawdziło się? Poza opisanymi już ogólnikami i mało konkretnymi hasłami, warto wspomnieć, że sam brak hasła może stanowić największy problem. Często widać to w okolicy, która się dynamicznie rozwija. Weźmy np. kilka konkurencyjnych osiedli przy tej samej ulicy, z których niektóre cieszą się świetną reklamą i hasłami. W takiej sytuacji na pozostałe klienci trafiają tylko przypadkiem. Gdy orientują się, że nie jest to „słynne” osiedle z reklamy, wycofują się lub oczekują znacznie niższej ceny.

Nietrafione hasła reklamowe osiedli – przykład

Najsłynniejszym w Polsce przykładem na nieudane hasło reklamowe były plakaty jednego ze słynnych deweloperów z Kingą Preis. „Kinga Preis zabiera mamy ciężko chorych dzieci do kina” – brzmiało hasło reklamowe. Pod spodem widniało dopełnienie: „dobrzy ludzie powinni mieszkać na dobrym osiedlu”.Hasło nie dość, że było niezrozumiałe, to jeszcze podszywało się pod kampanię społeczną, a przecież chodziło o sprzedaż mieszkań za setki tysięcy złotych. Po tej kampanii reklamowej pozostał tylko niesmak i dezorientacja klientów. Zobacz materiał wideo.

Wejdź w buty grupy odbiorców

Tym, od czego zawsze zaczynamy pracę nad sloganem reklamowym czy logo, jest wytypowanie grupy docelowej klientów. Staramy się ich dobrze poznać, tworząc np. personę, czyli typowego przedstawiciela danej grupy. To pozwala nam później z łatwością odrzucić hasła reklamowe, które nie spodobają się tej osobie i stworzyć takie, które ją przekonają. Zapobiega to problemom, jak np. epatowanie niską ceną tam, gdzie klienci oczekują wysokiej jakości, czy podkreślanie luksusu przy okazji reklamy osiedla, które wybierają głównie młode rodziny z dziećmi.

I Am For Developer często zdejmuje ciężar takich decyzji z barków deweloperów, którzy nie mają dystansu do własnej realizacji i nie są w stanie stwierdzić, które hasło reklamowe trafi do grupy docelowej. Zdarza się nawet, że personalne przekonania właściciela firmy zaciemniają mu obraz. Tworzy osiedle dla singli, a ci wcale nie szukają mieszkań w tej okolicy. Później może być bardzo trudno sprzedać mieszkania o nietrafionym metrażu i układzie. Dlatego rozmowy z agencją marketingu warto rozpocząć na jak najwcześniejszym etapie. To pozwala na spójność oferty, reklamy i wszystkich elementów towarzyszących, takich jak strona internetowa.

Najlepsze slogany reklamowe, które zna każdy z nas

Przyjrzyjmy się sloganom, które zapadły w pamięć Polakom:

  • dłuższe życie każdej pralki to Calgon,
  • wyższa kultura bankowości,
  • Just do it
  • i’m lovin it,
  • think different,
  • może to urok może to maybelline,
  • twój kot kupowałby whiskas,
  • Nokia – connecting people.

Czy mają one ze sobą coś wspólnego? Z pewnością są krótkie i chwytliwe – bez zbędnych komplikacji, które pogrążyły reklamę osiedla z Kingą Preis. Poza tym zostały napisane konkretnym językiem korzyści, z uwzględnieniem preferencji określonej grupy odbiorców.

Język korzyści vs cechy inwestycji

Co oznacza pisanie haseł reklamowych językiem korzyści? Chodzi o to, by nie skupiać się na cechach inwestycji, lecz na tym, co potencjalny mieszkaniec z grupy docelowej ma szansę zyskać. Nie zawsze od razu udaje się zidentyfikować walory ważne dla tych, którym chcemy sprzedać mieszkanie. Dlatego ten etap poprzedzamy dokładną analizą, a nawet wywiadami z typowymi przedstawicielami danej grupy. Zajmowaliśmy się nawet „beznadziejnymi” przypadkami, gdzie deweloper twierdził, że mieszkania niczym się nie wyróżniają. Czasem trzeba pozwolić spojrzeć na nieruchomość komuś z zewnątrz, kto widzi ją z odpowiedniego dystansu.

Przykład:

Klient twierdzi, że jego nieruchomość niczym się nie wyróżnia. Już na pierwszy rzut oka widzimy, że na terenie osiedla jest niezagospodarowany trawnik. Pada propozycja, by postawić tam wspólną szklarnię, miejsce na grill lub saunę dla mieszkańców.

Nieruchomość zyskuje gotowy wyróżnik, który przyciąga osoby pragnące czegoś więcej.

Od strony dewelopera dodatkowa funkcja na terenie obiektu to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych, praktycznie niezauważalny w skali całej inwestycji. Nawet nieciekawe osiedle zyska wtedy świetny punkt zaczepienia, który pozwoli wokół danej cechy zbudować przyjazny dla mieszkańców świat.

Tworzenie haseł reklamowych w firmie deweloperskiej – podsumowanie

Slogan taki, jak Just do it zapadł w pamięć kilku pokoleniom. Hasło reklamowe promujące osiedle może być mniej uniwersalne. Warto pamiętać o tym, jak długo będzie trwał okres sprzedaży. W przypadku niektórych inwestycji to będzie kilkanaście lat od rozpoczęcia pierwszego do zakończenia ostatniego etapu. Inne tak naprawdę po roku powinny już być sprzedane, więc można odnieść się bardziej bezpośrednio do bieżących trendów czy wydarzeń. W każdym przypadku tworzenie haseł reklamowych w firmie deweloperskiej warto polecić profesjonalistom, a my chętnie zdejmiemy ten ciężar z barków firm nieruchomościowych. Aby poznać więcej szczegółów, zobacz nasze dotychczasowe realizacje lub po prostu skontaktuj się z nami poprzez stronę.

Zaufali nam

Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam
Zaufali nam

Dowiedz się jak zwiększamy wartość inwestycji deweloperskich oraz generujemy wysokiej jakości leady sprzedażowe

Bezpłatna konsultacja
Kontakt